...co za dużo, to niezdrowo...
Lista wpisów    Licencja    O co tu chodzi?       Zgłoś błąd   
RSS notki  
    Kategorie: aktualne wykopaliska






Lexus GS430 next to Kylesku Bridge



Na przełomie maja-czerwca 2018 napadła mnie typowa chęć na "nowy" samochód, miała być zabawka na lato, SUVek żony, ew. coś w duchu vana/kampera, skończyło się zaskakująco, lexusem GS430 drugiej generacji, polifowym.

GS430 GS430 GS430 GS430

Praktycznie to samo co niebieski poprzednik GS300, lifting dotyczył drobiazgów wyposażenia i stylistyki, ale jednak - V8 4.3l, 290KM i znacznie większy moment, 440Nm vs. 305Nm. Wgniata jak rasowy sport-sedan, okoł 5.7 do 100km/h. Wyposażenie nieco lepsze niż poprzednika - wbudowany duży ekran, nawigacja, sterowanie z kierownicy, HID zamiast żarówek, itd itp.

Założony ma system LPG normalny (niebieski miał genialny z Holandii, ten - przeciętny z Polski), nie bez wad, ale jeżdżący i wzg. oszczędny.

Są to dosyć egzotyczne wozy w UK, pozostało ich mniej niż 300 na drogach. Egzemplarz trafił się w dobrej cenie, ale z szeregiem wad i aż w Londynie. Zaryzykowałem, wydaje się, że się opłaciło.

Po poprawieniu sterowania i czujników (jeden z czujników spalania stukowego umarł, a wymiana jest tragiczna, siedzą pod dolotem V8), ożył na benzynie. Po dostrojeniu LPG, zrobiło się normalniej na LPG (ale instalacja jest ewidentnie za słaba do tego V8, chociaż na papierze" miała starczyć - nie wierzcie włoskim papierom...). Ogólnie, jazda jest bardzo żwawa, przyjemna i wręcz zwinna w porównanu z GS300, pomimo dużej masy itd. podejrzewam inne zestrojenie zawieszenia i układu kierowniczego, być może opony 235/45/R17 też robią różnicę.

Ogarnąłem już co gorsze obcierki, brudy, założyłem czujniki parkowania, przyciemniłem tylne lampy, dostał boczne kieruniki clear, nowe tablice rejestracyjne itd. itp. drobiazgi. Ponieważ ledwo znośne okazały się 3 z 5 opon, dostał komplet nówek, z niskiej chińskiej półki (zaskakująco, okazały się relatywnie dobre, przy połowie ceny "prawidłowych" opon jakie bym wolał na nim widzieć) - BTW chyba pierwszy raz w życiu kupiłem nowy komplet opon (mając w karierze kustosza złomowiska ze 20 samochodów).

Z grubych rzeczy, z powodu których cena była okazyjna, pozostaje tragiczny lakier (zdjęcia nie oddają tego, sreberko oszukuje kamerę) - maska porysowana, zderzak i kawałki błotników jak liszaje po peelingu a potem jakieś ćwiczenia lakiernicze, podmalowany peeling pod oknami lewych drzwi, itp. kwiatki. Nie wiem czy będę coś z tym robił, bo koszta odmalowania go właściwie są znaczne, a foliowanie, jeśli nawet tańsze, nie jest za darmo i wymaga przygotowania najpierw tej katastrofy lakierniczej.

Drugim "dużym" punktem są ulepione z jakichś gratów przez szalonego spawacza tłumiki, które dają ładne brzmienie, bo nieszczelne jak diabli, ale ogólnie nie sprawiają dobrego wrażenia. Może nie wypadną już jutro, ale wymagąją uwagi, i względnie dużo monetek.

Po przejechaniu w miesiąc ok. 3000km, głównie po szkockich wertepach (w tym miłej wycieczki wkoło Szkocji), jakby nieco pogorszyło się przedniemu zawieszeniu, ale to jest typowe w starszych lexusach (skomplikowane zawieszenia, dużo starych gum i węzłów) i dość trywialne do ogarnięcia.

Poza tym, latam nim na co dzień, nisko, ale szybko, i wózek daje genialne wrażenia z jazdy i komfortu. Ostatni raz miałem podone poczucie przesiadki "w to samo, ale nie to samo" i w prawdziwe "luxury executive", przy przesiadce ze złomowatego forda Scorpio 2.0 w fajnego Scorpio 2.9 Ghia ma maksie.

Wydaje się, że jeśli nie będzie jakiejś miny czy dużej awarii, może zostać na dłużej, pomimo słabego lakieru. Chyba dostanie ksywkę "pysiek", od rejestracji.

GS430 GS430 GS430 GS430

_________________________
Autor: Boni
Kiedy: 2018-07-05, czwartek
Kategorie:  aktualne    Tagi:  lexus, gs430
No Comments This Time





Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018