...co za dużo, to niezdrowo...
Lista wpisów    Licencja    O co tu chodzi?       Zgłoś błąd   
RSS notki  
    Kategorie: aktualne wykopaliska






camaro


Camaro 3.4, 1995, w zasadzie golec, czyli V6, automat, tempomat, klima, elektryczne szyby i lustra, dach T-tops (czyli po niemiecku targa), w środku szmaty bez elektryki.

camaro camaro camaro camaro camaro_inter


Kupiony na lato 2012, z rozpusty, kryzysu wieku średniego, braku potrzeb 4 drzwi wobec dorastania rodziny, no i popsucia fiero.

Moim zdaniem drugie najlepiej wyglądające camaro, po aktualnym modelu, i dlatego na ten egzemplarz impulsowo się szarpnąłem - troszkę szukałem, bardzo ewentualnie, coś 2 drzwi V6 półsportowe, ale kiedy wyszukiwarka wypluła camaro ze zdejmowanym dachem, we w miarę dyskretnym kolorze, V6 automat, w cenie bardzo przystępnej, i na dokładkę 10km od nas, cóż, sprawa była jasna. Gdyby to był czerwony czy żółty V8, a jeszcze w wersji batmobil czyli pontiac trans-am czy firebird, to bym nawet nie spojrzał, a tak, i skoro okazał się w miarę jeżdżący i wyglądający, wylądował w składzie.


(brat lubi się bawić w filmowca)

Technicznie jest już sprawny (bo wydało się, że okazyjny był z powodu nierówno pracującego silnika - to elektryka tylko, do ustalenia i poprawienia w parę dni i bez kosztów, ale jeśli wie się o co cho... poprzedni właściciele i ich mechanicy najwyraźniej nie wiedzieli) i w sumie niezły. Może jest trochę rudej od dołu, ale chyba gorzej, że jest zaniedbany w szczegółach i w "utrzymaniu" - syndrom fajnego egzotyczego samochodu od ponad 10 lat w PL; mało kto dokładał do niego konserwację czy części, i są efekty. Z drugiej strony, przedpoprzedni właściciel dołożył basowy wydech, prawdziwy flowmaster udający V8, co miłe, i utwardził masakrycznie tylne zawieszenie, co niemiłe, szczególniej na wertepach po których muszę jeździć.

Jeszcze nie wiem, na jak długo zostanie i ile zasobów mam zamiar w niego inwestować (na razie tylko naprawy i przerobiłem tylko drobiazgi z gadżetów); na zimę i tak pójdzie w odstawkę. Na pewno w naszych warunkach finansowo-drogowych, jest znacznie rozsądniejszy od thunderbirda czy podobnych wielkich V8, a daje mnóstwo frajdy, ładnego wyglądu i niezasłużonego rispektu na dzielni.

(20/05/2013)

Sprzedany znajomemu, z powodu ogolnej przeprowadzki do UK - a żona camaro zdecydowanie nie jeździła... Szkoda wielka, że zabaweczki nie mogłem zabrać ze sobą...
_________________________
Autor: Boni
Kiedy: 2012-10-06, sobota
Kategorie:  wykopaliska    Tagi:  camaro




Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018