Flagowy kabriolet Lexusa z 2003, przypadkiem trafiony w 2022r. kiedy mieszkaliśmy w Irlandii (bardzo egzotyczny na Zielonej Wyspie, inaczej niż w UK czy USA). Miał być jakiś GS itp. po zwykłym lexi IS250, jako powrót "do normalności", "niechcący" skończyło się zupełnie inaczej, nieco "wyżej". Bez wątpienia najlepszy samochód, jaki w życiu miałem, i najdoskonalej dopasowany do moich najróżniejszych potrzeb. Pomimo kontrowersyjnej stylistyki (żona dała mu przezwisko "Quasimodo"). Kiedyś napiszę tu znacznie więcej (na razie: link do notki na blogu). Sprzedany po dwu pięknych latach, wyłącznie z powodu wyprowadzenia się z Irlandii.